Co się dzieje w Unii Europejskiej? Autorski przegląd najważniejszych spraw i wydarzeń z życia wspólnoty.
piątek, 28 listopada 2008

W czwartek i piątek, na trzy dni przed rozpoczęciem Szczytu Klimatycznego w Poznaniu, odbyła się pierwsza z dużych imprez „towarzyszących” poznańskiej konferencji. Na zaproszenie wicepremiera ministra gospodarki Waldemara Pawlaka do Warszawy przybyli przedstawiciele rządów z całego świata oraz - co najważniejsze - przedstawiciele energochłonnych branż przemysłu. A więc reprezentanci koncernów hutniczych, elektroenergetyki, koncernów cementowych itp.Nieprzypadkowo właśnie oni zostali zaproszeni. Te firmy są odpowiedzialne za 11 proc. całego CO2 emitowanego do atmosfery przez ludzkość. To oznacza, że to właśnie one będą najbardziej dotknięte międzynarodową umową o redukcji emisji dwutlenku węgla.Czego przedsiębiorcy boją się najbardziej? Ano tego, że przyjdzie im w trybie pilnym przenosić produkcję z jednego państwa do drugiego. Taki scenariusz (nie trzeba dodawać, że niekorzystny) jest możliwy, jeśli ograniczenia emisji Co2 zostaną wprowadzone np. w Unii Europejskiej, USA i w Kanadzie, natomiast nie zostaną w ogóle wprowadzone w Chinach, Indiach i innych krajach rozwijających się.Przemysłowy przekonują: musi powstać jeden system redukcji emisji CO2, obejmujący bezwzględnie całą ziemię. Bo inaczej nic nie zyskamy. Owszem, emisje Co2 radykalnie zmniejszą się np. w Europie, ale gwałtownie podskoczą w Azji, do której masowo przeniesie się przemysł ciężki. Dwutlenku węgla będzie tyle samo, i tylko Europejczykom przyjdzie płakać po straconych miejscach pracy.Niestety, spotkanie w Warszawie nie przyniosło żadnych konkretnych pomysłów, jaki taki globalny system mógłby wyglądać. Ani tym bardziej - jak go wdrożyć w życie.Wielu uczestników czwartkowo-piątkowego spotkania przekonywał natomiast, że bez względu na zobowiązania o redukcji emisji CO2 ( innych gazów cieplarnianych) gospodarka światowa nie może odwracać się od spalania węgla.

Yvo de Boer, sekretarz UNFCC na warszawskiej konferencji

Pomysły firm i rządów mogą jednak napotkać na protesty organizacji ekologicznych. W czwartek, gdy uczestnicy konferencji rozpoczynali obrady, Greenpeace urządził demonstrację-happening warszawskim hotelem Sheraton, gdzie spotkanie odbywało się. Tuż przed hotelem ekolodzy wysypali czterotonowy kopiec węgla brunatnego: symbol brudu i zniszczeń, jakie spalanie węgla pozostawia w naturze. Jak policzył Greenpeace, tzw. zewnętrzny koszt spalania węgla na świecie - a więc koszty wywołane zanieczyszczeniem atmosfery (np. choroby), koszty usuwania katastrof w kopalniach węgla itp. - wyniósł w 2007 r. 360 mld dolarów.

Polska jest jednym z tych krajów, w których udział węgla w wytwarzaniu energii jest największy - ponad 90 proc. elektryczności powstaje w elektrowniach i elektrociepłowniach zasilanych węglem.

Więcej o happeningu ekologów - tutaj 

 
17:34, konrad.niklewicz
Link
czwartek, 27 listopada 2008

 Na pięć dni przed rozpoczęciem Szczytu Klimatycznego w Poznaniu (czyli w środę), Komisja Europejska ujawniła kolejny pomysł, który ma pomóc w redukcji emisji CO2 na Starym Kontynencie. W ramach pakietu ratunkowego dla europejskiej gospodarki, Komisja proponuje utworzenie specjalnego funduszu, dysponującego kwotą 5 mld euro, na finansowanie badań nad nowymi, „ekologicznymi” modelami samochodów. Jeśli pomysł Komisji Europejskiej zaakceptują unijne rządy, to pieniądze do funduszu wpłacą Europejski Bank Inwestycyjny oraz bezpośrednio budżet UE. Następnie fundusz zacznie udzielać nisko oprocentowanych pożyczek dla koncernów samochodowych.

Komisja Europejska nie sprecyzowała, jakie badania i rodzaje samochodów będą w ten sposób wspierane. Może więc zarówno chodzić o unowocześnianie np. klasycznych silników (tak, by ograniczyć spalanie paliwa), jak i o rozwój napędu hybrydowego (połączenie silnika elektrycznego z klasycznym motorem spalinowym). A może nawet o tzw. ogniwa paliwowe - technologię wykorzystującą skroplony wodór.

Ta ostatnia technologia jest stosunkowo mało znana, ale - zdaniem niektórych ekspertów - ona może być przyszłością motoryzacji. Także z tego powodu, że podczas eksploatacji samochodu z ogniwem paliwowym emisja CO2 wynosi... zero. Z rury wydechowej wydziela się tylko woda.

Nic dziwnego więc, że największe europejskie koncerny samochodowe już teraz intensywnie pracują nad tą technologią (choć póki co przyznają, że w najbliższych latach będzie ona ekonomicznie nieopłacalna).

W 2006 r. autor miał okazję jeździć mercedesem klasy A, napędzanym ogniwem paliwowym, po zatłoczonych ulicach Berlina. Wrażenia z jazdy - bardzo przyjemne (koła napędza silnik elektryczny, więc dynamika jest dość dobra, a cisza porażająca). Jednak nic nie przebije faktu, że był to prawdopodobnie pierwszy i ostatni raz w życiu autora, kiedy prowadził auto warte ponad 1 milion euro.

Trochę więcej o tym autku

11:14, konrad.niklewicz
Link
środa, 26 listopada 2008

Witam wszystkich,

nazywam się Konrad Niklewicz, od ponad dziesięciu lat jestem dziennikarzem i redaktorem „Gazety Wyborczej”. Przez większość tego czasu pisałem głównie (choć nie tylko) o sprawach i wydarzeniach związanych z naszą drogą do Unii Europejskiej. A od 2004 r. - o tym, co się dzieje w Unii już rozszerzonej o Polskę. W latach 2005 - 2007 pisałem o tym z Brukseli, gdzie byłem europejskim korespondentem „Gazety”.

Uruchomienie tego blogu nieprzypadkowo zbiega się ze startem Szczytu Klimatycznego w Poznaniu. Choć ta impreza jest organizowana pod egidą Organizacji Narodów Zjednoczonych, ustalenia jakie na niej zapadną będą miały kluczowe znaczenie dla UE. Bo to włanie w Poznaniu Unia ma pokazać całemy światu, że wciąż pozostaje liderem w powstrzymywaniu groźnych zmian klimatycznych. W stolicy Wielkopolski UE będzie namawiać inne kraje świata, żeby do 2020 r. emisje dwutlenku węgla zostały ograniczone o 20 - 30 procent. Kłopot w tym, że dziś państwa Unii same ze sobą nie potrafią dogadać się, jak do tego celu dojść...

Możecie spodziewać się, że przez najbliższe kilkanaście dni na tym blogu będą pojawiać się przede wszystkim informacje dotyczące poznańskiego Szczytu Klimatycznego. Będę starał informować Was o tym, czy przyjmowane w Poznaniu decyzje i wnioski są korzystne - z naszej, unijnej (a więc i polskiej) perspektywy. A 11 i 12 grudnia będę nadawał z Brukseli, gdzie na szczycie Unii Europejskiej będą rozstrzygać się losy unijnego pakietu-energetyczno-klimatycznego.

O pakiecie więcej tu:

O co walczy Polska?

... i tu:

Europa Środkowa zjednoczona przeciw pakietowi 

Od siebie deklaruję, że w swoich notkach będę starał się przede wszystkim podawać fakty i informacje. Od ich komentowania jesteście Wy. Oczywiście, w miarę wątpliwości będę starał się odpowiadać na niektóre Wasze posty.

Pozostałe zasady funkcjonowania mojego blogu będą z grubsza takie same jak w przypadku innych blogów założonych przez moich redakcyjnych kolegów. Choć z czasem zamierzam opracować króciutki, autorski zbiór zasad.

Mam nadzieję, że lektura tego bloga będzie przydatna i przyjemna.   

Pozdrawiam i zapraszam do czytania

10:50, konrad.niklewicz
Link Komentarze (1) »
wyborcza.pl
Konrad Niklewicz

Konrad Niklewicz, od ponad 10 lat dziennikarz i redaktor „Gazety Wyborczej”. Od ośmiu lat w dziale gospodarczym, w latach 2005 - 2007 był korespondentem „Gazety” w Brukseli.
dowiedz się więcej »

Follow konradniklewicz on Twitter
top | © Agora SA | design by kate_mac