Co się dzieje w Unii Europejskiej? Autorski przegląd najważniejszych spraw i wydarzeń z życia wspólnoty.
środa, 23 lutego 2011

Konrad Niklewicz - w latach 1998 - 2011 dziennikarz i redaktor „Gazety Wyborczej”. Przez osiem lat w dziale gospodarczym, w latach 2005 - 2007 był korespondentem „Gazety” w Brukseli, zaś w latach 2000-2001 - korespondent w Paryżu. Niemal od samego początku pracy w „Gazecie” pisał o sprawach związanych z Unią Europejską. Ale nie tylko: zajmował się także ochroną środowiska, spółkami Skarbu Państwa, polityką konkurencji itp.

Wielokrotnie wyróżniany nagrodami, w tym nagrodą im. Władysława Grabskiego – najbardziej prestiżową nagrodą w polskim dziennikarstwie gospodarczym oraz „Europejskim Piórem Roku 2004”.

Absolwent katedry stosunków międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego (Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych), ukończył roczne szkolenie w paryskiej fundacji „Journalistes en Europe” oraz „Writing International News” fundacji Reutera w Londynie.

14:35, konrad.niklewicz
Link Komentarze (10) »
piątek, 11 lutego 2011

Atakowanie rządu Platformy Obywatelskiej stało się nowym, modnym trendem. Zgodnie ze starą zasadą „wszyscy razem na lidera” i zgodnie z jakże polską tradycją wywracania wszystkiego do góry nogami po każdych wyborach, nie ma dnia, by ktoś „znany” nie wyraził swojego niezadowolenia z działań (bądź ich braku) ekipy PO-PSL. Ostatnio w trend wpisał się np. erudyta i znawca kobiet (wszak szefowanie „Plejbojowi” do czegoś zobowiązuje) Marcin Meller. W pełnym pasji liście oznajmił swój rozwód z PO - i cały polski fejsbuk ponoć zatrząsł się od tej deklaracji, a „Drugie śniadanie mistrzów” z dnia na dzień stało się ukochanym programem telewizyjnym prawych i sprawiedliwych. Żałować pozostaje, że Marcin Meller nie poinformował, kto może być jego nową szczęśliwą wybranką polityczną (ktora zrobi mu wszystkie oczekiwane reformy w dwa tygodnie, za zero złotych - zupełnie jak w Erze). Nic to, zapewne były-wyboraca-Platformy wyjaśni nam to z czasem, w innym wpisie na fejsbuka.

BlogUE nigdy nie był modny. Nie używał ajfona, nie ma konta na fejsbuku z tysiącem znajomych. Ale to, co stanie się teraz, to będzie już zupełne stocznie się, zjazd na sam dno niemodności i obciachowości. W oczach redaktora Mellera stane się pewnie nowym uosobieniem żenua. Zamierzam bowiem bronić dorobku rządu Platformy – PSL. Bo moim zdaniem rząd, który ponoć „nic nie robi” - w rzeczywistości dokonał więcej zmian niż kilka poprzednich ekip razem wziętych.
Przez ostatnie trzy lata Platforma (przy współpracy z PSL):
1) ponownie uruchomiła prywatyzację - i po sprzedaży Enei oraz chemii chyba przebije prywtyzacyjne osiągnięcia AWS-UW (stan od października 2007 r. – 31 mld zł). Dodatkowy bonus: Platforma ogromnie wzmocniła rolę warszawskiej giełdy papierów wartościowych (poprzez prywatyzacje w drodze debiutu), a po drugie – Platforma zakończyła trwający od dekady koszmarny i głupi spór z Eureko ws. PZU;
2) oddzieliła prokuraturę od rządu (jak dla mnie - przełomowa reforma);
3) dokonała zasadniczych zmian w prawie ochrony środowiska:
a) doprowadziła do pełnego uzgodnienia ustaw środowiskowych z prawem unijnym (odblokowało to miliardy unijny euro - szkoda, że poprzednicy nie potrafili tego zrobić)
b) przeprowadziłą przez parlament mało znaną, choć bardzo ważna ustawa o przeniesieniu własności śmieci na gminy, dzięki czemu raz na zawsze skończy się wyrzucanie odpadów na łąki i pola (bo nikomu to już się nie będzie opłacało);
4) uzawodowiła armię ;
5) stworzyła znakomity system wykorzystania unijnych funduszy strukturalnych i spójnościowych (Polska bezapelacyjnie na pierwszym miejscu w UE pod względem szybkości);
6) PO okazała się pierwszą partią od dziesięcioleci, która ograniczyła przywileje emerytalne - mowa oczywiście o pomostówkach (mundurówki będą kolejne – spodziewam się, że do kwietnia/maja będzie ustawa);
7) przeforsowała ustawy "społeczne": przedszkola, żłobki (przyjęte parę dni temu), parytety, ustawa o ochronie przed przemocą w rodzinie;
8) przeprowadziła reformę szkolnictwa wyższego - więcej wolnorynkowych zasad i autonomii dla uczelni wyższych + wprowadzenie ocen wykładowców;
9) przygotowała ustawy deregulacyjne (np. powszechna zamiana zaświadczeń na oświadczenia - wbrew pozorom to jest watershed dla polskiego życia publicznego) – wkrótce Sejm zakończy nad nimi prace;
10) zaczeła porządkować w finansów publicznych: włączenie budżetów różnego rodzaju agencji itp. do budżetu oraz "reguła wydatkowa". Znów, PO-PSL byl pierwszym rządem który się na tak ważne zmiany zdecydował.
11)"drobiazg" - PO-PSL wyprowadziła polskie wojska z Iraku
12) Zaczęła budować drogi. 1400 km jest w trakcie realizacji - rekord 20-lecia IIIRP. Dokończenie A2 w ciągu kilkunastu miesięcy (co nie znaczy, że nie było fakapów – Ala jaka jest wina rządu w tym, że wykonawca inwestycji skrewił i zerwał umowę?)
13) nie zapominajmy o rekordowych inwestycjach w modernizację dróg lokalnych - tzw. schetynówki (ponad miliard złotych). BlogUE ma przyjemność jeździć po kilku takich drogach. 
14) obcięcie SB-ekom emerytur. (Akurat oni to zrobili, nie PiS!);
15) podwyższenie pensji nauczycielom (należało się);
16) wprowadzenie tzw. funduszu sołeckiego (ponoć ważna reforma dla wsi).

17) DODANO 14.14 Orliki (dziękuję za przypomnienie, choć pewnie zaraz się zacznie gadanie, że sztuczna trawa jest skorumpowana, a bramki, do których dzieciaki tysiącami strzelają gałę - nie podobają się NIK-owi.)

Do listy nie wpisałem rzeczy, które trudno obiektywnie ocenić/opisać, jak np. o zmianie w polityce zagranicznej - bo tu poruszamy się głównie w sferze ocen, a nie twardych faktów. Bo jak faktami zmierzyć polepszenie relacji z Rosją? Można próbować: nadchodząca rehabilitacja ofiar zbrodni katyńskiej, szybkie i polubowne rozwiązanie sporu o pozwolenia przejazdowe dla transportowców, szybkie rozwiązanie sporu o mięso (pewnie już nie pamiętacie, że to Platforma ten konflikt handlowy rozwiązała).
Nie będę też pisał o takiej "oczywistej oczywistości" jak fakt, że trzy kolejne lata z rzędu - gdy świat i Europa pogrążały się w kryzysie - Polska pozostała ponad wodą. Bo trudno ocenić, na ile jest to zasługa Platformy-PSL. Ja uważam, że jest (jak choćby na tym polegająca, że PO-PSL nie dały się w 2009 i 2008 r. namówić opozycji na popełnienie samobójstwa – walkę z kryzysem za pożyczone pieniądze). Ale pewnie wielu uważa, że PO – PSL nie ma żadnej zasługi. To pewnie te same osoby, które uważają, że doskonała koniunktura gospodarcza w latach 2005 – 2007 to zasługa rządów prawych i sprawiedliwych. 
- A OFE? Co z OFE?! – zapytacie. Otóż w sprawie OFE pozostaje mi tylko zacytować internautę czosnka i jego znakomity wpis z blogu Daniela Passenta.:
To, co zrobiła PO, to w takiej a nie innej sytuacji budżetowej jest jedynym rozwiązaniem pozwalającym w miarę stabilnie patrzeć na finanse państwa w perspektywie kilku lat. Pozostaje jedynie pytanie, co PO zrobiła aby nie musieć ograniczać transferów do OFE. Czy zrobiła mało? Tak, bo mogła przez ostatnie 3 lata zrobić więcej. Czy zrobiła dużo? Też tak, bo w porównaniu z poprzednikami, oni są jedynymi, którzy zaczęli zabierać przywileje, zamiast rozdawać je bezmyślnie na lewo i prawo. Zrobili dużo, bo jeżeli mówimy “dużo”, to musimy mieć skalę odniesienia. A w tym wypadku punktem odniesienia są osiągnięcia poprzednich rządów w tym temacie.
Oskarżanie PO za obecną sytuację z pominięciem tego, co działo się przez ostatnie 12 lat od wprowadzenia reform emerytalnych to bezczelna demagogia. Oczywiście można oskarżać PO o grzechy zaniechania. Ale ten kto oczekuje, że w 2 lata rządów zbudujemy wszystkie autostrady, pozbędziemy się deficytu, usprawnimy całkowicie kolej, do tego uzdrowimy służbę zdrowia i całe finanse publiczne jest po prostu idiotą. Biorąc pod uwagę to, co Tusk do tej pory zrobił i co robi (mundurówki, wcześniejsze emerytury dla rolników, emerytury pomostowe) i to co zrobił SLD (strach przed górnikami i ustawa emerytalna dla górnictwa) oraz PiS (przedłużenie o rok funkcjonowania wcześniejszych emerytur, obniżenie składki rentowej przy zwiększeniu wydatków publicznych) to konkluzja wydaje się jedna.
Rząd PO w obliczu kryzysu finansowego dostał w spadku skrajnie niewydolny system finansowania kraju. Wśród oceanu nagłych potrzeb i problemów, próbuje się ratować częściowym demontażem reformy emerytalnej, który spowodowany jest przede wszystkim błędami i zaniechaniami rządów Millera, Belki i Kaczyńskiego. Więc jeżeli to co robi Tusk nazywamy “nicnierobieniem”, to jak nazywać dokonania poprzedników? Dzisiejsza sytuacja byłaby do uniknięcia, gdyby KRUS, mundurówki, emerytury górnicze, pomostówki były zlikwidowane już w pierwszym roku urzędowania Tuska. Ale sorry… to marzenia ściętej głowy. Bądźmy realistami. Wyobrażacie sobie L. Kaczyńskiego podpisującego takie ustawy? Teraz już za późno.”
– stwierdził czosnek. Jak dla mnie – nic dodać, nic ująć.

I to by było na tyle. Czytelników zachęcam do dyskusji (może powinienem raczej powiedzieć: nawalanki). Lista osiągnięć PO-PSL jest otwarta – jeśli coś pominąłem, to chętnie dopiszę. Bo zakładam, że wśród czytelników znajdą się także tacy, którzy mój punkt widzenia przynajmniej częściowo podzielają i mają dobrą pamięć.

PS. Jedna prośba: cytatów profesora Rybińskiego, zwłaszcza z jego słynnym pawiem "Tusk zadłużył Polskę na dwa Gierki" bardzo proszę mi tu nie wklejać.

PS2. Prośba druga: nie róbcie poniżej - tak jak swinton - kontr-list prawdziwych i urojonych winy Platformy, nie wyliczajcie rzeczy, które się Waszym zdaniem nie udały. To nie o tym notka! Jeśli chcecie natomiast podważyć w/w punkty - to proszę bardzo.

Tagi: Polska rząd
12:57, konrad.niklewicz , Polityka
Link Komentarze (71) »
wyborcza.pl
Konrad Niklewicz

Konrad Niklewicz, od ponad 10 lat dziennikarz i redaktor „Gazety Wyborczej”. Od ośmiu lat w dziale gospodarczym, w latach 2005 - 2007 był korespondentem „Gazety” w Brukseli.
dowiedz się więcej »

Follow konradniklewicz on Twitter
top | © Agora SA | design by kate_mac