Co się dzieje w Unii Europejskiej? Autorski przegląd najważniejszych spraw i wydarzeń z życia wspólnoty.
Blog > Komentarze do wpisu

Jak zaoszczędzić publiczne pieniądze, prezydencję organizując

Razem z redakcyjnym kolegą Vadimem Makarenką opisujemy w piątkowej „Gazecie” całkiem sensowny pomysł rządu na ograniczenie kosztów organizacji polskiej prezydencji w UE.
Otóż rząd nakłonił prywatne firmy, by w zamian za prestiż bycia „partnerem prezydencji” (za darmo, całkowite friko !), udostępniły swoje usługi, produkty i sprzęt na potrzeby rządu. I to aż na sześć miesięcy naszego rządzenia w Unii. Jedna rzecz, jaką dostaną w zamian, to prawo posługiwania się znaczkiem "partnera prezydencji" plus informacje o tym fakcie w oficjalnych materiałach rządowych.

Pierwsza (ta najważniejsza i najcenniejsza) umowa jest już podpisana. Firma Peugeot (część koncernu PSA) wypożyczy polskiemu rządowi aż 117 różnych samochodów, w tym najnowsze modele 508 i 5008. To nimi będą przewożeni goście i eksperci prezydencji, one będą podporą logistyki różnych wydarzeń itp. Gdyby rząd chciał te samochody wynająć na zasadach rynkowych, to musiałby zapłacić około 10 mln złotych. Nie w kij dmuchał oszczędność. 
Kolejnych umów można się spodziewać w najbliższych tygodniach, m.in. z Coca-Colą i Microsoftem. Cola dostarczy np. część cateringu (napoje), Microsoft zajmie się IT. A skarb państwa zaoszczędzi kolejne setki tysięcy złotych.  
Więcej szczegółów – w naszym tekście tutaj
Kudos dla odważnych Francuzów, kuros dla autora pomysłów. Choć pewnie zaraz usłyszymy narzekanie, że wszystko jest źle, samochody nie te, Coca-cola niedobra, a Microsoft be, i że wszystko pachnie na kilometr korupcją… Kto chce, niech się bawi w teorie spiskowe. BlogUE podoba się pomysł takich oszczędności.

A tak poza tym, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Oby 2011 był dla szanownych czytelników udany i ciekawy. BlogUE już dziś wie, że dla niego będzie podwójnie przełomowy. Ale o tym przy innej okazji. Dosiego!

piątek, 31 grudnia 2010, konrad.niklewicz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
nudniejszy
2010/12/31 19:07:23
Wolałbym żeby samochody były niemieckie, a Microsoftu nienawidzę.

Ale jeżeli w ten sposób można oszczędzić pieniądze podatników, to tak czy tak dobra rzecz.

Poza tym: Jeśli tak renomowane firmy się w to bawią, oznacza to również że ufają Polsce, polskiemu rządowi, ufają że ta prezydentura będzie sukcesem. A to też dobra rzecz.

Do siego roku!
-
leniuch102
2011/01/01 11:34:33
"Pisowiec" przeprasza Tuska i Wyborczą.

Niniejszym chciałbym uroczyście przeprosić panów: Premiera RP Donalda Tuska i redaktora Gazety Wyborczej Konrada Niklewicza za myślozbrodnię popełnioną przeze mnie dnia 16 października 2010 roku o godzinie 09:58:03. Pod poczytnym blogiem red. Niklewicza napisałem wówczas, co następuje:

"W tym roku Tusk odda 0 km autostrad. ".

Tymczasem nasza Ojczyzna w 2010 wzbogaciła się o 7,5 km autostrady A1 w okolicach Żor.
Nieżyczliwi - któż ich nie ma? - mogliby się czepiać, że mało i wytykać, iż nawet zaplanowane na ubiegły rok 21 km autostrad było zamierzeniem skromnym...
Nie zgadzam się z takimi opiniami i uważam je za nierealistyczne chciejstwo. Budową tych dróg zajmuje się minister Grabarczyk, zarządzający także koleją. Pamiętając o perypetiach z kolejowym rozkładem jazdy cieszyć się trzeba nie tylko z 750 000 cm [obliczenia red. Niklewicza] autostrady, ale i faktu, że z chirurgiczną precyzją trafiła w tę drogę przed nią i tę za nią.

Ekipie Premiera na Nowy Rok życzę dalszych sukcesów.

leniuch102.salon24.pl/264179,pisowiec-przeprasza-tuska-i-wyborcza
-
konrad.niklewicz
2011/01/01 13:10:06
@leniuch,
dziękuję, zgryźliwość akceptuję. Jakoś sobie trzeba osłodzić gorycz klęski. Zaraz wystawię notkę.
-
2011/01/01 18:41:17

Zawsze mogło być gorzej. Przetarg na samochody mogli wygrać Chińczycy ze swoim Cherry ;-)

A poważnie - to całkiem ciekawy pomysł. Jeśli nie będzie żadnych nieprawidłowości, to będzie to udane przeniesienie zwyczajów biznesowych do sektora publicznego na poziomie rządowym. Bo przecież na poziomie lokalnym od dawna stosowane (np. przy organizacji różnych imprez kulturalnych czy sportowych).
-
2011/01/02 17:03:26
Pomysł tyle ciekawy co oczywisty.

Drobny zgrzyt - mogli się postarać by sponsorami prezydencji były firmy europejskie. MS i Motorola ciut tu nie pasują. Ale pewnie nie było chętnych...
-
2011/01/03 00:21:57
wow! kudos za pomysł, który - jeszcze zanim PL była w Unii - stosowały inne kraje? rzeczywiście...
(co do oszczędności, nie mam zastrzeżeń).
A ile będzie w ogóle kosztowała budżet prezydencja?
-
konrad.niklewicz
2011/01/03 08:27:24
@Tomek,
Łączne nakłady na realizację programu w latach 2010-2012 wyniosą 430,4 mln zł, w tym w 2010 r. 130,3 mln zł, w 2011 r. 285,8 mln zł, w 2012 r. 14,3 mln zł.
wyborcza.pl
Konrad Niklewicz

Konrad Niklewicz, od ponad 10 lat dziennikarz i redaktor „Gazety Wyborczej”. Od ośmiu lat w dziale gospodarczym, w latach 2005 - 2007 był korespondentem „Gazety” w Brukseli.
dowiedz się więcej »

Follow konradniklewicz on Twitter
top | © Agora SA | design by kate_mac