Co się dzieje w Unii Europejskiej? Autorski przegląd najważniejszych spraw i wydarzeń z życia wspólnoty.
Blog > Komentarze do wpisu

Cuda, cuda w Europarlamencie

Biorąc pod uwagę to, co politycy wyprawiają w Sejmie - a już zwłaszcza co raz gorsze bezeceństwa, które wygaduje Jarosław Kaczyński - to co wydarzyło się w środę i w czwartek w Strasburgu wydaje się być tak realne, jak Shrek wchodzący w bliską współpracę z Białą i Strzałą. A jednak!
Wspólnym wysiłkiem, europosłowie PO, PSL, SLD i PiS przekonali setki innych europosłów i doprowadzili do odsunięcia w czasie głosowania nad kontrowersyjną rezolucją Parlamentu Europejskiego, bardzo, ale bardzo krytyczną wobec Ukrainy. (BlogUE doda jeszcze: przygotowaną przez niemieckiego chadeka Michaela Gahlera).
Ta rezolucja miała przyładować Ukrainie: że się obsuwa w demokracji, że wolność słowa łamana, że swobody obywatelskie nieprzestrzegane, że torpeduje utworzenie wspólnej strefy handlowej itp. itd.
Ale zjednoczeni europosłowie z Polski (tu wymienię szczególnie europosłów PiS Michała Kamińskiego, Pawła Kowala oraz europosła PO Pawła Zalewskiego) jednak zdołali wytłumaczyć kolegom z innych frakcji i krajów, że takie łomotanie Ukrainy niekoniecznie jest uzasadnione. - Skoro ukraińskie władze zaczęły realizować nasze postulaty, to nie możemy zbywać tego faktu milczeniem - mówił Zalewski, zasiadający w największej frakcji - Europejskiej Partii Ludowej.
- Musimy pamiętać o tym, by Parlament Europejski nie był elementem wewnętrznej rozgrywki na Ukrainie, ale aby był strażnikiem dwóch bardzo ważnych rzeczy jednocześnie: by był strażnikiem i pomocnikiem europejskich aspiracji ukraińskiego narodu; z drugiej strony - by był strażnikiem demokracji, praw człowieka i wszystkiego tego, co uznajemy za europejskie wartości, na Ukrainie - mówił z kolei Michał Kamiński (PiS, Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy).

BlogUE tym razem nie chce wnikać w to, czy Ukraina na taką wspólną, polską  obronę zasłużyła. Zdaniem blogUE nie zasłużyła - ale to jest insza inszość. To, co jest tym razem ważne, to dowód na to, że współpraca między politykami tak bardzo zwaśnionych frakcji jest możliwa. Tylko trzeba chcieć i (jak widać na załączonym obrazku) przebywać w europejskim środowisku. Ono ma najwyraźniej kojący wpływ na rozemocjonowaną polską duszę.
- Bez Polaków nie można dyskutować o Ukrainie - cieszył się Zalewski, podsumowując wspólne przedsięwzięcie.
Ukraińska rezolucja ma ponownie stanąć w PE 10 i 11 listopada, na kolejnej sesji. Do tego czasu powinno się udać ją przerobić, tj. złagodzić. 
 
Panowie europosłowie i europosłanki (zwłaszcza PiS): nie dałoby się Waszych doświadczeń ze Strasburga i z Brukseli przenieść na Wiejską? 

czwartek, 21 października 2010, konrad.niklewicz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/10/21 17:54:41
Jak się Jarek dowie o tym, że europosłowie z PiS "współpracowali" z europosłami z PO to może się okazać, że nie są już w PiS... a to wszystko przez blogUE :)
-
2010/10/21 21:52:37
Panowie europosłowie i europosłanki (zwłaszcza PiS): nie dałoby się Waszych doświadczeń ze Strasburga i z Brukseli przenieść na Wiejską?

ten od "dożynania watahy" to już nie z PiSu.
ale ten od "Zastrzelimy piiiiii piiiii, wypatroszymy, a skórę wystawimy na sprzedaż" już nie w Platformie.
-
2010/10/22 06:25:24
"by był strażnikiem i pomocnikiem europejskich aspiracji ukraińskiego narodu;"

Wyglada to na zwykla uzurpacje. Nie bardzo wiem czy akurat narod ukrainski chce straznika, czy wlasnie takiego ? Poza tym slowo "straznik" zle sie kojarzy.

Pozdrawiam
-
bartoszcze
2010/10/22 13:16:04
Watahę się dorzyna (od: dorżnąć), a anie dożyna (od: żąć).
-
2010/10/22 14:42:26
I po co to wszystko? Przecież wiadomo, że i tak nikt Ukrainy do UE przez najbliższe dwadzieścia lat nie przyjmie, bo nikt w UE, w tym i sama Polska, nie jest tym zainteresowany. Nie są tym zainteresowani Ukraińcy, w przeciwnym razie wybieraliby sobie innych polityków. Chcieli przyładować Ukrainie za luki w demokracji? Co za odwaga. Niech przyładują w Rosję, albo Chiny - tamci maja większe luki. Dlaczego nikt nie chce traktować Ukrainy po prostu jako normalnego kraju, który normalnie nie jest i nie planuje (w każdym razie nie na serio) być członkiem UE?

I to co napisał vandermerve... a czy ktokolwiek chciałby mieć strażnika, czy nawet delikatniej rzecz ujmując - opiekuna, adwokata? Przecież to uwłaczające dla Ukrainy i dla każdego innego.
wyborcza.pl
Konrad Niklewicz

Konrad Niklewicz, od ponad 10 lat dziennikarz i redaktor „Gazety Wyborczej”. Od ośmiu lat w dziale gospodarczym, w latach 2005 - 2007 był korespondentem „Gazety” w Brukseli.
dowiedz się więcej »

Follow konradniklewicz on Twitter
top | © Agora SA | design by kate_mac