Co się dzieje w Unii Europejskiej? Autorski przegląd najważniejszych spraw i wydarzeń z życia wspólnoty.
Blog > Komentarze do wpisu

Z kim tu rozmawiać?

Na psychiatryku24.pl trwa właśnie gorąca debata o tym, jak bardzo Mąż Stanu doktor prawa Jarosław Kaczyński miał rację, gdy proponował, by o losach Polaków na Białorusi rozmawiać z Rosją*. PiSowe wojska prześcigają się w udowadnianiu, że to koncepcja prawa i sprawiedliwa. Bo przecież Białoruś jest w ZBIR-ze, bo Białoruś jest przecież  marionetką Moskwy, bo przecież o Korei Północnej rozmawia się z Pekinem... I tak dalej i tak dalej. Próbki tej kwadratury koła są tutaj, tutaj i tutaj

Polska jest członkiem Unii Europejskiej. Czy w związku z tym o sytuacji mniejszości ukraińskiej w Polsce Kijów powinien rozmawiać z Berlinem?

Opamiętajmy się.

*Cytat brzmiał tak:
Musimy chronić Polaków za granicą, a w tej chwili tymi Polakami, którzy wymagają najdalej idącej ochrony, są Polacy na Białorusi, i każdy prezydent musi się w to zdecydowanie angażować. To jest sprawa o której warto rozmawiać także z Moskwą i jeżeli będziemy tutaj mieli prezydenta Miedwiediewa, a ja będę prezydentem, to z całą pewnością tę kwestię postawię. Bo chociaż Białoruś jest oddzielnym państwem, to jednak porozmawiać w tych sprawach także można.

 

Na specjalne życzenie czytelnika pabloszy

ceterum censeo:

C Agencja Gazeta / Krzysztof Miller

poniedziałek, 28 czerwca 2010, konrad.niklewicz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Debata po debacie z To mój kraj.
Od wczorajszego wieczora nie milkną komentarze oceniające prezydencką debatę Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego. Niezależnie od preferencji politycznych i głosów tych, którzy głosując sercem - zwycięzcą ogłosili swojego kandydata, ... »
Wysłany 2010/06/28 16:20:07
Komentarze
marzatela
2010/06/28 16:21:52
Ja u siebie porównuję tę sytuację z głosem Eriki Steinabach, która tez o sprawach wypędzonych chciałaby rozmawiać z Moskwą.
Najgorsze jest to, ze PiS brnie dalej uzasadniajac słuszność tej tezy.
-
2010/06/28 16:56:23
Najgorsze to teraz brnąć w zaparte. Nie wiem dlaczego PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele nie przeprosi albo nie wyjaśni. Być może wyjaśnienia Bronka po debacie z Sikorskim były mętne, ale jednak były.

Nie ważne czy Białorusini woleliby Komorowskiego czy Kaczyńskiego - po tej debacie Kaczyński będzie tam zawsze traktowany jak wróg.
-
marzatela
2010/06/28 17:16:58
@mentatd_at_gmail
Dziwisz się?
Może to spowodować takze pogorszenie sytuacji Polaków na Białorusi. Traktowanie naszych rodaków jako V kolumny na pewno im nie pomoże.
-
2010/06/28 18:13:41
Od wielu tygodni pojawiają się spekulacje, że kupnem PKO BP mogą być zainteresowane francuskie banki Société Generale i BNP Paribas. Albo rosyjski Sbierbank.

:-))
-
2010/06/28 18:17:03
Nie jest chyba niczym nadzwyczajnym sytuacja, w której w przypadku braku możliwości osiągnięcia porozumienia jakieś państwo zwraca się do innego z prośbą np. o pośredniczenie, mediację itp.
-
2010/06/28 18:52:01
"Czy [...] o sytuacji mniejszości ukraińskiej w Polsce Kijów powinien rozmawiać z Berlinem?"

Jeśli wybory wygra Kaczyński, to powinien...
-
leniuch102
2010/06/28 19:35:44
ależ, drogie lemmingi, w sprawie Polaków na Białorusi mozna rozmawiać tylko z Prezydentem Łukaszenką!
Wyłącznie!
Rozmawianie z kimkolwiek innym to zdrada polskiej racji stanu.
Grzeszy myślą, ktokolwiek pomyśli inaczej. Łukaszenka i tylko Łukaszenka, tak wam dopomóż Tusk.
I jego wąsaty gajowy.
-
marzatela
2010/06/28 19:45:50
@bekessy
I Twoim zdaniem Białoruś poprosiła Kaczyśńkiego o to, aby mediował z Rosją problem mniejszości polskiej na Białorusi?
-
2010/06/28 19:58:21
@marzatela
Nie, skąd taki pomysł? To by było bez sensu. Tu raczej inicjatywa leży po stronie Polskiej, bo to o naszą mniejszość chodzi. A czy miałyby to być jakieś mediacje, posrednictwo czy inne działania, tego Kaczyński nie sprecyzował.

Gwoli uzupełnienia i "uwiarygodnienia" tego, o czym pisałem wyżej:
"W pierwszym momencie gdy usłyszałem tę wypowiedź prezesa Jarosława Kaczyńskiego, wydawała mi się ona być zupełnie normalna, oczywista, odwołująca się do pewnej praktyki przyjętej w relacjach międzynarodowych. Potem zaskoczyła mnie reakcja marszałka Bronisława Komorowskiego, bo wynikałoby z niej, że Rosję należy traktować jako jakiś inny dziwny kraj, z którym nie można prowadzić normalnych kontaktów i normalnych konsultacji politycznych, bo rozmawianie w ścisłym tego słowa znaczeniu na temat sytuacji w różnych krajach, a zwłaszcza krajach sąsiednich, jest normalną i powszechnie przyjętą praktyką"
(ekspert ds. rosyjskich Instytutu Studiów Politycznych PAN Włodzimierz Marciniak)
www.tvn24.pl/-1,1662646,0,1,smieszny-pomysl-kaczynskiego-czy-zaskakujaca-reakcja-komorowskiego,wiadomosc.html
(pod tym linkiem jest też odmienna opinia)
-
marzatela
2010/06/28 20:56:17
@bekessy
Nie lubię się powtarzać, ale zapytam jeszcze raz: jaka byłaby nasza reakcja, gdyby Erika Steinbach rozmawiała o mniejszości niemieckiej w Polsce z Rosją?
-
2010/06/28 21:09:42
@autor

Żeby rozmawiać merytorycznie, a nie na zasadzie analogii Rosja - Białoruś -Polska ~ Niemcy - Polska - Ukraina, musiałby Pan przyjąć retorykę uznawaną przez Pana samego za kompromitującą - "język Kaczyńskiego" i zrujnować na potrzeby chwili miłość polsko-rosyjską. Ewentualnie odciąć sie od polityki europejskiej, która zdecydowanie lubi rozmawiać o sąsiadach Rosji z Rosją. (nie mówiąc o nieustannym rozmawianiu o Białorusi w ramach samej Unii). Więc Pan tylko powzdycha na ulubionej zasadzie współodczuwania z czytelnikami.
-
2010/06/28 21:15:08
@marzatela
Uprzejmie zapytalibyśmy się Niemców, dlaczego rozmawiają z Rosją, skoro Kaczyśnki to oszołom, a Tusk przyjaciel Pani Merkel i zagłosowalibyśmy na Kaczyśnkiego, żeby demokratycznie odejść od polityki dyktatora Tuska manipulowanego przez Moskwę.
-
konrad.niklewicz
2010/06/28 21:23:55
@ naimad,
i tu się mylisz. Z Niemcami i Francją rozmawiamy o Białorusi właśnie dlatego, że z Niemcami Francją (i paroma innymi, fajnymi, demokratycznymi państwami) współtworzymy Unię. Rozmawiamy w ramach Unii o Białorusi po to, żeby wypracować wspólną politykę. Bądź co bądź, razem, w 27, przygotowaliśmy nową politykę wschodnią ("sąsiedztwo wschodnie"). Ba, Polsce się udało nawet namówić inne państwa, żeby trochę kasy na to SW dorzucić.
Znajdź na guglu choć jedno potwierdzenie, że o tej ofercie dla Białorusi - o tej konkretnej - Unia rozmawiała w Moskiwe ponad głową polityków w Minsku.
Moim zdaniem po prostu się mylisz. Ale ja Ciebie pewnie nie przekonam.
Może goście Biełsatu cię przekonają?

tinyurl.com/269jqwe

-
2010/06/28 21:49:18
Im jest przykro i mnie jest przykro, że mają dyktatora, który żyje w pasożyto-symbiozie z Moskwą. Im jest przykro i mnie jest przykro, że Kaczyński nie skorzystał z możliwości, żeby nie mówić tego co powiedział, bo to na pewno nie wpływa korzystnie na stosunki polsko-białoruskie. Z panem się nie zgadzam, ale z Pana kolegą redakcyjnym Bartoszem Węglarczykiem jak najbardziej.

Wiem, że Polska i Unia się starają w sprawie Białorusi mówić jednym głosem. Głównie zresztą dlatego, że poszczególne kraje nia mają interesu, żeby mówić inaczej. Unia woli traktować Ukrainę (o Białorusi nie wspominając) jako rosyjską strefę wpływów niż łudzić siebie i ją akcesją. Podmiotowe traktowanie Rosji implikuje przedmiotowe traktowanie Białorusi. Paranoja polega na tym, że merytorycznie Kaczyński chlapnął tuskową real-poitik. I po raz kolejny okazuje się, że największym grzechem Kaczyńskiego jest to, że kładzie na stół (chyba nie opatrzenie tym razem) to czym inni grają pod stołem. Okazuje się też, że realnych różnic w praktyce władzy między PO, a PIS'em jest niewiele i są w stanie zmieniać fronty wojny na podstawie tego kto gdzie i co chlapnął.
-
2010/06/28 21:57:13
Jeden z "gości Biełsatu" mówi tak (wg TVN24, link w moim wpisie powyżej):

"- Rozmawiałem na podobny temat jeszcze z jego nieżyjącym bratem. Naciski na Moskwę w sprawie Białorusi są potrzebne. Inna sprawa, że Kaczyński mówiąc o Białorusi wymienił jedynie problem mniejszości polskiej. I to uważam za jego wielki błąd."

Oczywiście podlinkowana przez K. Niklewicza relacja "Gazety" pomija wytłuszczony fragment. Cóż za przypadek!

@marzatela
Taką analogię uważam za nietrafioną, ponieważ Rosji i Polski nie łączą takie relacje jak Rosji i Białorusi.
-
2010/06/28 22:12:29
@autor

przykro mi też, że taka ważna dla Polski gazeta, praktykuje tak tendencyjne edytorstwo. Komentarze komentarzami, a notka informacyjna "bez komentarza".
-
2010/06/28 23:54:34
@ autor
hehe, dzięki :-)
-
marzatela
2010/06/29 06:23:40
@bekessy
Czy nie jest to jednak uznawanie, że Białoruś nie jest państwem niepodległym? Wolimy rozmowaiać z Wielkim Bratem, zamiast pomocnikiem?
Akurat my, majac w naszej historii różne blesne doświadczenia, powinniśmy być na tym punkcie wrażliwi.
Tym bardziej, ze Kaczyński w debacie wyraźnie mówił o tych rozmowach tylko w kontekście polskiej mniejszości. Przepraszam za porównanie, ale w ubiegłym wieku też się zaczęło od troski o los sudeckcih Niemców, a potem już poleciało....
-
2010/06/29 09:06:53
W sprawie polskiej mniejszości na Litwie albo w Niemczech interweniuje się w Brukseli i nikt z tego wielkiej afery nie robi.
-
konrad.niklewicz
2010/06/29 09:23:18
@jakas1,
cienki argument.
Po pierwsze - poproszę o przykład takiej interwencji. Ja takiego nie znam, a staram się być na bieżąco.
A po drugie (nawet gdyby taka interwencja miała miejsce), ''Bruksela nie jest suwerennym państwem (a już na pewno nie wrogo nastawionym mocarstem), ale raczej bezstronnym arbitrem, którego zadaniem jest pomagać wszystkim członkom Unii.
Firmy i organizacje pozarządowe często skarżą się do Brukseli na niektóre działania władz, także polskich. I dobrze, że to robią. Bo prawa unijne muszą być przestrzegane.
wyborcza.pl
Konrad Niklewicz

Konrad Niklewicz, od ponad 10 lat dziennikarz i redaktor „Gazety Wyborczej”. Od ośmiu lat w dziale gospodarczym, w latach 2005 - 2007 był korespondentem „Gazety” w Brukseli.
dowiedz się więcej »

Follow konradniklewicz on Twitter
top | © Agora SA | design by kate_mac