Co się dzieje w Unii Europejskiej? Autorski przegląd najważniejszych spraw i wydarzeń z życia wspólnoty.
Blog > Komentarze do wpisu

Stalowy kartel też pęka

Było ich siedemnastu, zapłacą w sumie 518 milionów euro kary. Za to, że przez osiemnaście lat (o żesz ty!) ustalali ceny wyrobów stalowych (prętów zbrojeniowych) na rynku europejskim. Ceny ustalano na tajnych spotkaniach, w hotelach w całej Europie, organizowanych przy okazji branżowych targów. Największą część kary z udział w kartelu będzie musiał zapłacić nasz dobry znajomy - koncern ArcelorMittal, właściciel największych hut w Krakowie i Dąbrowie Górniczej. Udział w kartelu producentów stali - rozbitym przez Komisję Europejską - będzie go kosztował 276,5 mln euro.

BlogUE ciekaw jest, czy zabawa w ustalanie cen okazała się summa sumarum opłacalna. Ale tego pewnie nikt z ukaranych nie zdradzi. Pocieszający dla nas, Polaków fakt jest taki, że kartel najprawdopodobniej nie uderzył w nasz rynek. Z dokumentów Komisji Europejskiej wynika, że zmowa istniała w latach 1984 - 2002 na rynku krajów Unii Europejskiej. A więc jeszcze nie Polski. Chyba. Jak blogUE będzie miał więcej czasu, to zerknie w papiery, żeby to sprawdzić.

Europa Zachodnia może się tylko domyślać jakie szkody spowodował kartel. - It is amazing how such a significant number of companies abused nearly the entire European construction market for such a long time and for such a vital product. This was almost as if they were acting in a planned economy - komentował w środę unijny komisarz ds. konkurencji Joaquin Almunia.

A skoro już o kratelach mówimy. Jeśli szanowni czytelnicy są zainteresowani zmowami kartelowymi i nielegalnymi porozumieniami cenowymi w Polsce, to chętnie odeślę do własnego artykułu w „Gazecie Wyborczej”.

PS. Zapomniałem dodać jeszcze jednej, ciekawej informacji. Kartel stalowy to już czwarta zmowa ukarana od lutego 2010. Łączne wpływy z tytułu kar sięgają już 1,5 mld euro. Pieniądze zasilą unijny budżet - co oznacza, że i nam, Wolakom, więcej z niego skapnie. W odróżnieniu od prawa polskiego.

Ceterum censeo dziś w postaci linka. Ze szczeglną dedykacją dla leniucha

środa, 30 czerwca 2010, konrad.niklewicz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/06/30 13:36:45
O ile ArcelorMittal był w zmowie zanim pojawił się u nas, to wcale nie byłbym taki pewien, czy za wyroby stalowe płaci się u nas ceny rynkowe, zważywszy na fakt, że koncern ma jakieś 70 proc. potencjału produkcji stali w Polsce. Z drugiej strony większość stali używanej w naszym kraju pochodzi z importu. Tak czy owak...
-
2010/06/30 13:46:52
Czy ten kartel rzeczywiście został "rozbity" przez Komisję? Skoro zakończył działalność w 2002 a Komisja wydała decyzję 8 lat później? Czy to znaczy, że Komisja prowadziła postępowanie przez przynajmniej 8 lat? A może jej działania wcae nie wpłynęły na zakończenie działania kartelu?

Swoją drogą cikawe byłoby prześledzenie, w jaki sposób ci przedsiębiorcy "odbiją" sobie te grzywny. Przerzucając je na odbiorców? :)
-
2010/06/30 13:54:50
@ bekessy13

Jeśli rynek działa sprawnie, to kar nie przerzucą na odbiorców, bo nie będą mogli podnieść cen ponad poziom dopuszczany przez rynek. Jeśli rynek nie działa sprawnie i będą chcieli sobie "odbić" kary, to czeka ich kolejny proces. Nie wiem, czy data 2002 nie wiąże się z tym, że wówczas powstał Arcelor, czyli megakoncern zrzeszający trzech wielkich producentów stali.
-
konrad.niklewicz
2010/06/30 14:42:23
@bekessy13,
europejskie młyny mielą powoli, niestety. Taka już uroda dużych i skomplikowanych postępowań. KE nie mogła działać na chybcika, bo jej decyzja będzie na pewno zaskarżona do unijnego trybunału.
-
2010/06/30 14:56:26
@bekessy13

Powiedziec, ze Komisja rozbila kartel, to rzeczywiscie troche za duzo. Z informacji podanych przez KE wynika, ze kartel rozwiazal sie sam a postepowanie zostalo wszczete w ramach programu leniency, ktory w 2002 roku dopiero raczkowal w UE
-
konrad.niklewicz
2010/06/30 15:36:30
@mmeuv,
nie jest do końca tak, jak piszesz. Kartel nie rozpadł się ot tak, sam z siebie. Rozpadł się, bo jego uczestnicy zorientowali się, że jeden z nich (DWK/Saarstahl) ''sypie''.

Zachęcam do lektury komunikatu Komisji:
tinyurl.com/3yb9gdn
''Elle a pris fin en 2002 lorsque DWK/Saarstahl a révélé son existence au titre du programme de clémence de lUE introduit la même année et la Commission a procédé à des inspections non annoncées dans les locaux des membres suspectés.''

Gdy tylko KE dostała sygnał o tym, co się zdarzyło, przeprowadziła własne działania.

''Lenquête de la Commission a commencé par des inspections non annoncées en septembre 2002 et juin 2006. Une communication des griefs est parvenue aux entreprises en cause en octobre 2008 (voir MEMO 09/53).

Dopiero wtedy kartel faktycznie przestał istnieć. Więc nie odbierajmy Komisji zasług, bo akurat w tej sprawie ona je ma.
-
2010/06/30 22:22:16
Swoją drogą, te grzywny zostały wyliczone zgodnie z wytycznymi z 2006, a naruszenie zakończyło się w 2002 r. Co prawda wynikający z rozporządzenia limit 10% obowiązywał i wtedy i teraz, ale trochę niepokojące jest takie stosowanie wytycznych "z mocą wsteczną", zważywszy na to, że jednak odgrywają one istotną rolę (z konieczności, bo samo rozporzadzenie jest w tym zakresie zbyt lakoniczne).

@moroux: groziłoby im coś, gdyby naruszyli art. 101 lub 102 TFUE. Ale podejrzewam, że mogliby znaleźć inne sposoby na "odbicie sobie" tego. Być może na idealnym rynku to by się nie powiodło, ale ideały mają to do siebie, że nie istnieją. To zresztą nie jest argument przeciwko grzywnom. Po prostu zastanawiam się tylko, czy taki instrument się sprawdza, tzn.czy rzeczywiście skutecznie odstrasza przedsiębiorców.
-
2010/07/01 08:26:27
@ bekessy13

Kwestia skuteczności rzeczywiście ciekawa. Bądź co bądź grzywna nakładana jest ex post. Przy takiej skali nielegalnego działania zakłócającego nie jeden przecież rynek szkody są z pewnością ogromne. Pytanie, czy UE jesteśmy w ogóle w stanie stworzyć regulacje zapobiegające takim zmowom.
-
konrad.niklewicz
2010/07/01 09:03:58
@moroux,
nie jesteśmy. Niestety. Do tego potrzebny byłby mechanizm barwnie opisany w Raporcie mniejszości Stevena Spielberga. Nie da się skutecznie i 100-procentowo zapobiegać przestępstwom.
Jedyną metodą imho jest dobre prawo antymonopolowe, dobry strażnik jego przestrzegania. I zasada ''leniency'', która coraz częściej nakłania uczestników kartelu do wysypania jego uczestników.
wyborcza.pl
Konrad Niklewicz

Konrad Niklewicz, od ponad 10 lat dziennikarz i redaktor „Gazety Wyborczej”. Od ośmiu lat w dziale gospodarczym, w latach 2005 - 2007 był korespondentem „Gazety” w Brukseli.
dowiedz się więcej »

Follow konradniklewicz on Twitter
top | © Agora SA | design by kate_mac