Co się dzieje w Unii Europejskiej? Autorski przegląd najważniejszych spraw i wydarzeń z życia wspólnoty.
Blog > Komentarze do wpisu

Unia próbuje jeszcze raz

Często ostatnio powtarzam, że po obecnej zimie będzie trudniej pisać o zmianach klimatycznych (jakie to szczęście, że nigdy blogUE nie pisał "globalne ocieplenie").
No nic, próbować trzeba, zwłaszcza że w zmiany klimatyczne nadl blogUE wierzy, tym bardziej, że napływające dane meteo - paradoksalnie - wciąż wiarę podbudowują.  

Okazja do pisania jest, bo unijna komisarz ds. polityki klimatycznej (nowe stanowisko w Komisji) Connie Hedegaard przedstawiała w Parlamencie Europejskim swój pomysł na "unijną strategię klimatyczną". Jak można się było po Dunce spodziewać, strategia Unii powinna być nadal ambitna.
- The EU must continue to take leadership. The most convincing way Europe can do so is by taking tangible and determined action domestically to become the most climate-friendly region in the world - powiedziała.  Ale to już słyszeliśmy.
Nowość jest taka, że Hedegaard ma pomysł, jak próbować przekonywać nieprzekononanych - nowymi argumentami.
Takich Polaków dla przykładu.
- The plan will strengthen energy security. Europe 2020 strategy aims to cut 60 billion euros from the cost of the bloc's oil and gas imports over the next decade - przekonywała w Europalamencie Hedegaard (cytaty za agencją Reuters).
- If we do it intelligently, it will enhance our competitiveness, strengthen our energy security, stimulate green economic growth and innovation, and by that we will create new jobs.

Niewykluczone, że UE - mimo oporu Polski i Włoch - jednak pomyśli o 30 proc. (a nie 20-procentowej) redukcji emisji CO2 do 2020 r. Jedno jest pewne: Hedegaard nie wierzy w to, żeby w tym roku jakiekolwiek międzynarodowe porozumienie klimatyczne będzie zawarte.
Kopenhaga była klapą, Cancun (Meksyk) też będzie.
Ale czego się spodziewać? Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy Hedegaard produkowała się w Europarlamencie, ONZ-owski sekretariat ds. klimatycznych opublikował "klimatyczne deklaracje" uczestników poruty w Kopenhadze. (Niektórzy czytelnicy pewnie jeszcze pamiętają: zamiast prawnie wiążących zobowiązań, uczestnicy szczytu w Kopenhadze zgodzili się jedynie na publiczne ogłoszenie swoich własnych deklaracji dotyczących ograniczenia emisji gfazów cieplarnianych. Setka actually did it).
I jak spojrzeć na listę tych obiecanek-cacanek, trochę żałość ogarnia. USA: 17 proc. redukcji wobec poziomu z 2005 r., czyli 4 proc. - wobec poziomu z 1990. Australia: 5 proc./poziom z 2000 r. Chiny - 40 do 45 proc. redukcji, ale nie emisji, tylko "intensywności zużycia CO2 w produkcji". To oznacza, że faktyczne emisji jednak będa rosły, wraz ze wzrostem PKB.
Indie - 20 - 25 proc. redukcji. Też intensywności... i tak dalej, i tym podobna.
Nie chcę już nawet wspominać o deklaracjach biedniesjzych państw. Niektóre powpisywały do deklaracji np. "rozwiniemy transport publiczny". I tyle.  Krytykować Beninu albo Konga blogUE nie zamierza, bo raz ze są naprawdę biedne, a dwa - że prawie wcale nie zanieczyszczają. Ale po co wogóle ta farsa?
Zapomnijmy o ONZ-owskiej mrzonce. Unia powinna działać sama i dogadywać się dwustronnie. Choćby pod groźbą barier celnych i wstrzymania pomocy.

środa, 10 marca 2010, konrad.niklewicz

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/03/10 10:54:05
"Często ostatnio powtarzam, że po obecnej zimie będzie trudniej pisać o zmianach klimatycznych (jakie to szczęście, że nigdy blogUE nie pisał "globalne ocieplenie")."

Chyba łatwiej a nie trudniej?
www.gfspl.rootnode.net/BLOG/?p=669

Nie mówiąc już o tym, że w święta nie było śniegu. No zaiste ciężka zima...
-
2010/03/10 11:04:52
"The plan will strengthen energy security. Europe 2020 strategy aims to cut 60 billion euros from the cost of the bloc's oil and gas imports over the next decade - przekonywała w Europalamencie Hedegaard (cytaty za agencją Reuters).
- If we do it intelligently, it will enhance our competitiveness, strengthen our energy security, stimulate green economic growth and innovation, and by that we will create new jobs."

A my w kolko swoje- mozna krzyknac. Problem pierwszy, ze za 10 lat wielu z tych, ktorzy obiecuja owe "cuda, wianki" calkiem mozliwe, ze nie bedzie na stanowiskach, na ktorych sa , niektorzy zas moze beda winnym wymiarze. Z tego wynika problem drugi, rozliczenia za owe obietnice.
A problemem trzecim jest relacja miedzy tym co obiecujemy a stanem i rozwojem/ewolucja technologii, ktore sa niezbedne do funkcjonowania nowoczesnego spoleczenstwa. O owym, cudownym tworzeniu miejsc pracy w wyniku stosowania ekologicznych technologii nie bede wspominal.


Pozdrawiam
-
2010/03/10 12:06:08
@veln,
oj, nie drocz się, dobrze wiesz o co blogUE chodzi. Sam linkuję do bloga Doskonale Szare, na którym są opisane najnowsze dane dotyczące temp. I one mówią, to co mówią ;)
Tyle tylko, że tych kolorowych obrazków i cyferek nikomu się nie chce oglądać. Pan Kowalski i Pan Nowak mają na świeżo w pamięci odkopywanie samochodu spod półmetrowej warstwy śniegu, w związku z czym w żadne ''Globalne Ocieplenie'' nie chcą teraz uwierzyć.
I trudno ich za to winić. Pscyika każe nam wierzyć w to, co widziomy na własne oczy.
-
2010/03/10 12:50:35
Po pierwsze cóż to znaczy "po takiej zimie". Według moich, co prawda amatorskich obliczeń, u mnie (Gdańsk) tylko styczeń był bardzo zimny, a grudzień i luty mniej więcej takie, jak zwykle :-)

I niestety, ale żaden rząd liczącego się w wymianie handlowej kraju unijnego nie dopuści przecież do wojny handlowej z Chinami. Prędzej dprowadzi do upadku Komisji.
-
2010/03/11 22:40:11
Panie Konradzie

Unia może sobie próbować. Ten system nie działa - to już widać:
Ochrona klimatu to dzisiaj puste hasło
szczesniak.pl/1614
wyborcza.pl
Konrad Niklewicz

Konrad Niklewicz, od ponad 10 lat dziennikarz i redaktor „Gazety Wyborczej”. Od ośmiu lat w dziale gospodarczym, w latach 2005 - 2007 był korespondentem „Gazety” w Brukseli.
dowiedz się więcej »

top | © Agora SA | design by kate_mac